Nadawanie

Tanie nadawanie paczek zaczyna się od mniejszej liczby błędów

Tanie nadawanie paczek w sklepie: gabaryt, pobranie, zwroty z powodu błędnych adresów i praca ręczna. Jak obniżyć koszt na własnych umowach.

Tanie nadawanie paczek w sklepie zaczyna się nie od szukania najniższej stawki, ale od ograniczenia kosztów, które wynikają z błędów i pracy ręcznej. Stawka z umowy jest tylko jednym ze składników, a często nie największym.

Z czego składa się koszt nadania

Na końcowy wydatek przy jednej paczce wpływają:

  • cena przewozu z Twojej umowy, zależna od gabarytu i wagi,
  • opłaty dodatkowe, takie jak pobranie, ubezpieczenie czy dopłaty za usługi specjalne,
  • koszt zwrotu lub ponownego doręczenia, gdy przesyłka nie dotrze,
  • czas pracownika spędzony na przepisywaniu danych i drukowaniu,
  • koszt materiałów, czyli kartonów, wypełnień i etykiet.

Szczegółowy rozkład ceny opisujemy w artykule ile kosztuje wysłanie paczki.

Gabaryt ma znaczenie

W przypadku paczkomatów różnica między rozmiarami jest widoczna w cenie. Karton o kilka centymetrów za duży może przesunąć paczkę do wyższej kategorii. Dobre praktyki to przypisanie gabarytu do produktu, a nie do pojedynczego zamówienia, oraz regularne sprawdzanie, czy używane opakowania nie są za duże. Panel pozwala ustawić gabaryt domyślny dla produktu i zmieniać go w wyjątkach, o czym piszemy na stronie nadawanie paczek InPost.

Pobranie kosztuje podwójnie

Za pobraniem płacisz opłatę przewoźnikowi, a do tego rośnie ryzyko, że odbiorca nie odbierze paczki. Zwrot oznacza stratę kosztu przewozu w obie strony. Warto więc kierować pobrania tam, gdzie opłata z umowy jest najniższa, i weryfikować dane odbiorcy przed wysyłką. Jak rozliczać takie przesyłki, wyjaśnia poradnik ile kosztuje przesyłka za pobraniem.

Błędne adresy to ukryty koszt

Pomyłka w numerze domu albo kodzie pocztowym zamienia tanią przesyłkę w drogą. Przesyłka wraca, trzeba ją wysłać ponownie i jeszcze odpowiedzieć klientowi. Kontrola danych przed nadaniem jest tu najskuteczniejszym narzędziem, a najczęstsze pomyłki zebraliśmy w tekście błędy w adresach odbiorców.

Własne umowy zamiast pośrednika

Nadawanie nie sprzedaje przesyłek i nie dolicza marży do przewozu. Pracujesz na własnych umowach z InPost, DPD, DHL i Pocztą Polską, więc to Ty decydujesz, komu powierzasz które paczki. Reguły przypisują przesyłki do przewoźnika według gabarytu, wagi lub pobrania. Jak porównać oferty, wyjaśniamy na stronie najtańszy kurier.

Koszt panelu to abonament, który zależy od liczby przesyłek, i znajdziesz go w cenniku. Przy planach rocznych cena miesięczna jest o połowę niższa.

Praca ręczna też kosztuje

Godzina pracy pracownika magazynu ma swoją cenę, a przepisywanie adresów do kilku paneli potrafi pochłonąć jej znaczną część. Przy kilkudziesięciu paczkach dziennie wychodzą z tego godziny w skali tygodnia. Jeśli zsumujesz ten czas z kosztami zwrotów, okazuje się, że ograniczenie ręcznej pracy daje oszczędność porównywalną z negocjacją stawek.

Zacznij od policzenia trzech liczb: ile paczek wysyłasz miesięcznie, ile z nich wraca i ile minut zajmuje przygotowanie jednej. Dopiero wtedy sensownie ocenisz, czy zmiana narzędzia się opłaca.

Na koniec warto ustalić jedną mierzalną kolejność działań. Najpierw ogranicz błędy w adresach, potem uporządkuj gabaryty, następnie przypisz pobrania do przewoźnika z najlepszą opłatą, a dopiero na końcu negocjuj stawki. Każdy z tych kroków da się sprawdzić na własnych danych, a razem składają się na realnie niższy koszt jednej wysłanej paczki.

Przygotuj pierwszą partię nadań

Wklej swoje zamówienia i zobacz, ile przesyłek jest gotowych do nadania, a ile wymaga poprawki.